Ale podnóżek był za niski. Po pięciu minutach spodenki i koszulkę miałam przyklejone do ciała, a włosy lepiły mi się do ramion. Faruk sięgnął po telefon, pokazał mi zdjęcie swojej zmarłej córeczki, a potem ucałował mały ekran. Rozpościeracie się nad czasem, jak odwieczne i wieczne idee ludzkości. Z dziadkiem jeździmy nad rzekę Bug na ryby. Jasne, że ona też nie może tego zapomnieć. – dopytywał Luke.